umów wizytę

Wiktor Piotrowski - ZnanyLekarz.pl

Mazurski Dietetyk

01/03/2019
Tak zaczyna się mój pierwszy wpis na blogu Tridiet.pl

Z zamiarem pisania bloga nosiłem się od dawna. Długi czas zastanawiałem się, czy warto i czy ktoś zechce to przeczytać?

Dziś jestem po wielkiej zmianie w życiu. Kolejnej. Wielu ludzi, patrzy na mnie z lekkim przymrużeniem oka. Widzę w ludzkich oczach niedowierzanie, podziw, zazdrość też często się zdarza. W oczach mojej mamy widzę lęk i obawę, za którą zapewne kryje się myśl: „co on znowu wymyślił?”. W oczach mojej żony widzę wsparcie i słyszę zawsze dobre słowo.

Przez kilkanaście ostatnich lat byłem menadżerem w wielu firmach z różnych branż. Wszyscy, którzy mnie znają, wiedzą, że zawsze byłem w drodze. Poznawałem setki ludzi, pomagałem, doradzałem lub zarządzałem innymi. To się skończyło. Tak postanowiłem.

Od 10 lat trenuję sporty wytrzymałościowe. Tysiące przebiegniętych i przejechanych rowerem kilometrów, setki przepłyniętych na basenie, w jeziorze czy morzu. Naturalnym procesem podczas całej mojej zmiany było baczne zwracanie uwagi na posiłki i jedzenie. Początkowo chodziło tylko lub aż o to, by zrzucić te 40 kilogramów nadwagi i przestać być jedną wielką „kulą”. Potem, by być sprawniejszym i zdrowszym.

Od 5 lat jestem wegetarianinem. Tak, to była kolejna ważna zmiana. Świadoma, przemyślana, sukcesywna i pozbawiona jakiejkolwiek ideologii czy pseudo ekologii. To była decyzja, by być zdrowym. Konsekwencją dalszą było już tylko zagłębianie się coraz bardziej w arkana wiedzy na temat żywienia i żywności.

Postanowiłem dwa lata temu, że zajmę się tym tematem na poważnie, akademicko, gruntownie. Wybór padł na SGGW. Ja, absolwent kilku uczelni wyższych w tym SGH, głównie z dziedzin humanistycznych i zarządzania, rozpocząłem studia dietetyczne. Fantastyczny czas, wspaniali ludzie pełni pasji, zakręceni i zafiksowani. Wykładowcy to naukowcy i praktycy. Było super, czasami śmiesznie, czasami strasznie – zupełnie jak w życiu. Studiowałem pracując na co dzień w branży finansowej. Totalne oderwanie od rzeczywistości w tygodniu i weekendy. Dwa lata takiej schizofrenii i kiełkująca myśl, że to jest to, co teraz chcę robić. Rok przygotowań, walka z przeciwnościami i od początku jedna zasada. Profesjonalizm i nowoczesność we wszystkim.

Nazwę Tridiet.pl wymyśliłem sam. To połączenie moich dwóch pasji: Triathlonu i Dietetyki.

 

Wiktor Piotrowski - dietetyk Kętrzyn, Mrągowo, Giżycko, Węgorzewo, Bartoszyce

Logo zaprojektowała cudowna, kreatywna i przemiła Ania z http://jedenrysunekdziennie.blogspot.com/

To też był mój pomysł i był to strzał w dziesiątkę.

Wspólne pasje i profesjonalizm najwyższych lotów poskutkowały też wyborem firmy z którą związałem się informatycznie, internetowo i marketingowo. Artneo.pl z Olsztyna, na czele z Prezesem Prezesów Wojtkiem Suchowieckim to motor napędowy wielu moich działań i pomysłów.

Mieszkam od wielu już lat w Kętrzynie. Zawsze mówię o sobie, że jestem z Mrągowa. To taki trochę żart, ale też i sentyment ogromny do miasta rodzinnego i moich rodziców. Do niedawna tylko mieszkałem w Kętrzynie, dziś mam tu swoją firmę, swój gabinet w przychodni i jestem przez całe dnie do dyspozycji swoich pacjentów. Z Giżycka, Mrągowa, Węgorzewa czy Bartoszyc do Kętrzyna jest około 30 minut drogi samochodem. Dlatego swoje działania marketingowe również kieruję do mieszkańców tych miast. Kto wie, może kiedyś również tam otworzę swoje gabinety.

Porzuciłem korporację, porzuciłem służbowy samochód i benefity. Porzuciłem życie w drodze, porzuciłem stres i toksyczność innych na rzecz stresu własnego.

Założyłem firmę, otworzyłem gabinet dietetyczny i chcę pomagać ludziom. Nie wyjechałem w Bieszczady, bo mieszkam tu na Mazurach.

 

Pozdrawiam

Wiktor